BLOGOWE PODSUMOWANIE 2016

Your Visual Travel Guide - BLOGOWE PODSUMOWANIE 2016

Jeden rok – niby niewiele, ale składają się na niego 365 dni, a to daje nam łącznie 8760 godzin. Jasne, że 2920 z nich przesypiamy, a pozostałe 2920 wykorzystujemy na pracę. Resztę 2920 godzin możemy jednak wykorzystać na co nam się żywnie podoba. Jako, że staramy się przede wszystkim cieszyć życiem (można to m.in. łącząc pracę z podróżowaniem) to przynajmniej połowa tego zostanie poświęcona odpoczynkowi. Pozostaje 1460 godzin na ewentualne dodatkowe aktywności. Czy mając tyle czasu udało mi się dokonać dość dużo, bym powiedział, że ten rok był spędzony efektywnie?

 

CO UDAŁO SIĘ ZREALIZOWAĆ:

 

Przejście po latach z Bloggera na WordPress: uparcie trzymałem się tego co znałem od lat, choć każdy mówił, że „WP” to jedyny słuszny wybór. Prawda jest taka, że nie kierowałem się niczym innym, a zwykłą niechęcią do opuszczenia swojej strefy komfortu. Jestem zaskoczony tym jak bardzo rozbudowany, a przy tym intuicyjny jest WordPress. Każdego kto podobnie jak ja waha się nad zmianą niech po prostu ślepo mi zawierzy i po prostu spróbuje.

Udało się stworzyć własny landing page: to czym jest i czemu służy opisałem w stosownym wpisie. Chciałem mieć własny od dawien dawna – potrzebowałem go, by wyjaśniać nowym czytelnikom kim jestem i co robię. Doskonale nadawał się również do tego, bym docierał ze starszymi wpisami do swojej społeczności. Zawdzięczam to mini – kursom, które stworzyłem. Zrozumiesz, gdy zajrzyj: www.jakzarabiacpieniadze.com.pl. Swoją drogą dzięki landing page liczba zapisów na newsletter wzrosła o kilkaset procent w porównaniu do momentu, gdy go nie było.

Stworzyłem mini – kursy: jeśli tylko wpis znika ze strony głównej bloga to oznacza, że przestanie być czytany. Internauci rzadko kiedy decydują się na czytanie starszych wpisów co szalenie mnie bolało. Długo zastanawiałem się jak sobie z tym poradzić, bo nie po to wkładam serce i duszę, by przestały być czytywane. Najlepsze do tej pory rozwiązanie na jakie wpadłem to kreatywne wykorzystanie autorespondera. Na landing page są cztery bezpłatne kursy na które możesz się zapisać. Jeśli wciąż zastanawiasz się jak zarabiać na blogu to możesz zapisać się na newsletter w którym co kilka dni otrzymasz ode mnie mail, w którym znajdziesz link do artykułu z tą kategorią. Wszystko w pełni zautomatyzowane i chronologicznie ustawione, więc wprowadza się stopniowo. Wszystko stworzyłem w prosty sposób w Mailerlite (zapisując się z tego linku zyskasz 70zł do wykorzystania w tym programie).

Udało się pojawić się na YT: no cóż – You Tuberem nie zostanę, ale znalazłem w sobie dość odwagi, by coś nagrać. Mój kanał znajdziecie TUTAJ. Jest duuuuużo do zrobienia, ale chodziło o to, aby zacząć.

Udaje się delegować transkrypty – od pojawienia się pierwszego odcinka podcastu co jakiś czas otrzymywałem pytania, gdzie można ściągnąć transkrypt. Spisywanie ich było nieco ponad moje siły i obiecywałem sobie kiedyś zacząć je robić. Aktualnie zlecam je natychmiast po nagraniu nowego odcinka, a do tego stopniowo uzupełniam stare podcasty o transkrypty. Podpisuję każdorazowo umowę o dzieło na każdy odcinek, a płacę 0,90 zł brutto za każdą spisaną minutę nagrania.

Udało się zrealizować sporo współprac – nie chcę się powtarzać, bo wypowiedziałem się już o tym na swoim kanale. Zrobiłem podsumowanie i łącznie zrealizowałem (lub właśnie je kończę) dziewięć współprac (nie wliczam w to barteru, ale wyłącznie firmy, które zdecydowały się na wynagrodzenie finansowe). Jeśli chcecie dowiedzieć się jak pozyskałem firmy do wspólnych działań dowiecie się tego zapisując się na newsletter (czerwone obramowanie). Po zapisaniu się otrzymacie ode mnie e-booka, w którym dzielę się wszystkimi dotychczasowymi doświadczeniami na ten temat.

Nagrałem dwa podcasty jako gość: kiedy otrzymujesz zaproszenie do cudzego nagrania czujesz, że cała twoja dotychczasowa praca nie poszła na marne i najwyraźniej zmierzasz w (chyba) dobrym kierunku. Pierwszy chronologicznie był nagrany z Jakubem o błędach jakie popełniamy chcąc zarabiać na blogu. Drugi to rozmowa z Radkiem z Lepiej Teraz o afiliacji.

 

CO PLANUJĘ:

Znaleźć sposób na regularny i trwały wzrost ruchu – moje statystyki przeżywają ogromne wahania. Bywa, że szybko rosną, a potem drastycznie spadają. Dlatego stworzyłem landing page (jak to zrobić dowiesz się po zapisaniu na bezpłatny kurs), oraz szereg mini – kursów, by kursanci regularnie wracali po kolejne treści. Zadziałało na tyle dobrze, że liczba powracających internautów wzrosła drastycznie względem tego co było wcześniej.

 

Screenshot 2017 01 03 19 05 57 - BLOGOWE PODSUMOWANIE 2016

 

Zmiana proporcji poświęcanego czasu na tworzenie i marketing – mądre osoby w sieci słusznie zauważyły, że dziś dobra treść nie obroni się sama. Bez odpowiednich działań reklamowych nasz tekst, choćby był dziełem godnym literackiego nobla, zwyczajnie w świecie zginie w tłumie. Tuzy marketingu jak Neil Patel uważają, że zaledwie 20% czasu powinno poświęcać się tworzeniu, a pozostałe 80% na promocję. Prowadząc blog już drugi rok stałem się gorącym zwolennikiem tego stwierdzenia. Chciałbym, aby każdy nowy wpis był dużym wydarzeniem i miał czas na dotarcie do jak największej ilości czytelników. Dlatego planuję maksymalnie 2 – 3 wpisy w miesiącu.

Zmniejszenie ilości pracy przy blogu – wiem, że wyklucza się to z punktem w którym mówię o wzroście ruchu. Chcę zwiększać liczbę czytelników, ale przy okazji mniej pracować? Owszem. Jednym z rozwiązań jest właśnie drastyczne zwiększenie czasu przeznaczanego na marketing. Chcę również z czasem delegować montaż podcastów, a reklamą już teraz zajmuje się dla mnie Facebook, który potrafi osiągać świetne rezultaty przy dość niskim nakładzie finansowym. Testuję je od dłuższego czasu – uruchamiam kilka naraz, sprawdzam, które mają najwyższą skuteczność, a pozostałe wyłączam.

 

1 1 - BLOGOWE PODSUMOWANIE 2016

 

Regularność w publikowaniu filmów na You Tube – chociaż mam już swój własny kanał i kilka filmów zrealizowałe … to wreszcie wiem jaki format filmów NAPRAWDĘ mnie interesuje. Często miewam różne myśli, które były za krótkie na blog, więc przepadały. Chciałbym również ograniczyć ilość pracy przy blogu nie zmniejszając przy tym ilości materiałów. Filmy nagrywam za jednym podejściem, montaż to kilka minut, a publikacja (wraz z promocją) trwa do godzinki. Przebiega to więc dużo, dużo szybciej niż przelewanie swoich myśli na papier. Znalezienie w sposób naturalny tego co chcę nagrywać zajęło mi trochę czasu, ale warto było cierpliwie czekać.

 

PODSUMOWANIE:

Czy to był dobry rok? Powiedziałbym, ze słodko – gorzki. Mając do dyspozycji tyle czasu mam wyrzuty sumienia, że realnie mogłem zrobić jeszcze więcej. Umiem pracować efektywnie (swoimi wskazówkami dzielę się tutaj), ale najwyraźniej na kwestiach organizacyjnych spędziłem zbyt wiele czasu. 2016 był rokiem planowania, więc 2017 będzie rokiem wzmożonego działania. Nie zapomnę jednak o odpoczynku – życie mamy tylko jedno, więc szkoda, by biegać za cały czas za pieniędzmi jak chomik w kołowrotku. Pamiętajcie o tym 🙂