DAILYBLOG – TEN PO ŚWIĘTACH

 

DAILY BLOG - DAILYBLOG - TEN PO ŚWIĘTACH

Cześć – nazywam się Mateusz Kiszło i uważam każdy dzień za absolutnie bezcenny. Wynika to z faktu, że znakomitą część życia przebimbałem. Nie miałem konkretnego celu, a kiedy już nawet się takowy wyklarował to szybko znikał z mojego horyzontu. Robiłem przypadkowe rzeczy w przypadkowy sposób. Przed kilkoma laty zreflektowałem się, że nie jestem tak szczęśliwy jak mógłbym być i w zasadzie wegetuję, ale na pewno nie żyję pełnią życia. Właśnie po to powstał DailyBlog – aby każdy kto chce się zainspirować do zmiany może obserwować moje działania. Będę publikował je CODZIENNIE i wszystko co piszę wydarzyło się naprawdę 🙂

 

FAQ (Frequently Asked Questions):

 

KUBEK KAWY - DAILYBLOG - TEN PO ŚWIĘTACHKim jesteś i dokąd dążysz?: Jestem tym gościem z obrazka po lewej, który trzyma swój ulubiony napój, czyli kawę (piję jej naprawdę dużo). Poznasz mnie lepiej za sprawą strony startowej. Sporą ilością przeróżnych myśli dzielę się na Twitterze.

Czy faktycznie masz zamiar publikować codziennie wieczorem?: Tak – nawet jeśli nie zawsze zrobię dużo danego dnia. Nie chcę pokazywać tylko swoich sukcesów, bo moje życie składa się też z gorszych lub zwyczajnie leniwych dni. To taki trochę anty-instagram – nie szukam najpiękniejszych ujęć i nie nakładam na swoje życie jeden z wielu pięknych filtrów. Pokazuję je takim jakim jest.

Czy DB ma stanowić zapis godzina po godzinie?: Oczywiście, że nie. Dzielę się jedynie najważniejszymi spostrzeżeniami z danego dnia. Wszystko czym się dzielę ma być w jakiś sposób wartościowe.

Czy jeśli uznam, że coś robisz źle i można zrobić to lepiej mogę zostawić krytyczny komentarz?: Oczywiście – chętnie się od czegoś nauczę. Nie mam monopolu na rację i na pewno jeszcze wiele razy w życiu popełnię jakiś błąd. Poza tym lubię wartościowe komentarze i takie, które mają odmienne zdanie niż ja.

Dlaczego miałbym / miałabym to czytać?: Nie jestem w stanie odpowiedzieć za ciebie. Możliwe, że nie znajdziesz dla siebie w tym żadnej wartości (choćby zabicia nudy). Myślę jednak, że co najmniej kilka osób nadarzy się okazja do sprawdzenia czy żyją efektywnie (co to znaczy?) i znalezienia inspiracji.

Dlaczego to robisz?: dzięki temu czuję presję związaną z tym, aby każdy dzień był możliwie efektywny i na tyle interesujący, abym miał co później napisać w kolejnym DB. Dwa razy zastanowię się zanim powiem sobie „nie chce mi się” i zacznę się opieprzać. To trochę tak jakbym stanął na środku stadionu i czuł na sobie wzrok tysięcy osób – na pewno nie będę chciał w związku z tym prokrastynować.

Dlaczego nie Daily Vlog?: nie czułbym się komfortowo łażąc z kamerką, sam montaż byłby dla mnie czasochłonny i pewnie jest nisza osób, które wolą czytać, a nie oglądać.

 

DO LEKTURY!

 

18.04.2017 – ten po świętach

– Pobudka o 7:00. Był czas, że udawało mi się wstawać chwilę po 5 rano, ale wypadłem z tego rytmu. Stopniowo do tego wracam każdego dnia cofając budzik o 5 minut. Praktycznie tego nie odczuwał, a po miesiącu – voila! – wstaję wyspany nim kogut zapieje.

– Wczoraj nie zdążyłem nadrobić wszystkiego po powrocie z domu, więc dziś miałem ogrom drobnych prac (od odebrania roweru z naprawy, po kwestie biurowe i przygotowywanie ofert). Mam jednak z nimi pewien problem. Są to potrzebne czynności i żadnym wypadku nie stanowią straty czasu. Nie pchają jednak niczego nowego naprzód. Łatwo wpaść w rutynę, która sprawi, że zamkniemy się jakikolwiek rozwój. Ot, dojazd do pracy, powrót z pracy, odebranie dziecka, zakupy, zrobienie obiadu, odpoczynek, sen. Tak z małymi wyjątkami przez najbliższe XX lat. Dlatego do swojego notatnika (który prowadzę dokładnie od 31 grudnia 2016 roku) dodałem pytanie podsumowujące na koniec dnia: czy nauczyłem się czegoś nowego / czy pchnąłem jakiś nowy projekt naprzód?

– Zrobiłem sobie półgodzinną drzemkę w ciągu dnia. Robię to rzadko, ale miałem dziś wyjątkową potrzebę i na szczęście mam elastyczny czas pracy, który mi to umożliwia. Często robię sobie przerwy w ciągu dnia i w efekcie ŚWIADOMIE pracuję do 20 – 20:30. Po prostu rozciągam pracę na cały dzień, bo robię sporo przerw.

– Przy tzw. „biurówce” odsłuchałem odcinek podcastu Radka Budnickiego zatytułowany „Jak być atrakcyjnym i łatwo nawiązywać relacje„. Mam dość wysoką samoocenę, a odsłuchałem, bo uważam, że inteligencja emocjonalna jest dziś dużo istotniejsza niż po prostu wysokie IQ. Tego rodzaju podcasty mają szansę otworzyć mi oczy na nowe sprawy. Swoją drogą nie słucham JUŻ zbyt wielu podcastów – wolę robić to rzadziej, aby dawać sobie czas na przetrwanie tego co właśnie usłyszałem.

– Sprzedałem książki, które otrzymałem do recenzji na przestrzeni ostatnich miesięcy. Nie jestem skrajnym minimalistą, ale staram się nie trzymać rzeczy z których na pewno nie skorzystam ponownie. Dlatego nie mam oporów przed częstymi czystkami w garderobie, albo właśnie zbywaniem książek, których lekturę mam za sobą.

ks - DAILYBLOG - TEN PO ŚWIĘTACH

– Podpisałem dziś umowę na wynajem sali w Miejskim Ośrodku Kultury dla spotkań z grami planszowymi jakie organizuję (ostatnie uwieczniono na zdjęciach TUTAJ). Chcę, aby grająca społeczność rosła, bo dzięki takim inicjatywom:

+ znajduję stałych współgraczy do spotkań, które organizuję w domu.

+ gromadzę wokół siebie grającą społeczność co przyda mi się na przyszłość

+ czerpię zwyczajnie w świecie satysfakcję

– Wieczorne bieganie wypadło niestety blado z jednego prostego powodu: pobiegłem najedzony. Wiem, wiem – tak się nie powinno robić. Zrobiłem swoje minimum (biegam w parku tuż obok mojego mieszkania), czyli kilometr z kawałkiem. Trasa krótka, ale nie biegam wyczynowo, ale dla poprawy samopoczucia.

– No i najważniejsze: czy byłem dzisiaj szczęśliwy? Szczerze mówiąc … niezbyt. To znaczy super, że udało się odpalić pierwszy Daily Blog, lecz prawda jest taka, że cały dzień upływał pod znakiem pracy. Wiem, że gdybym tylko chciał mógłbym zmieścić się z realizacją wszystkiego w kilku godzinach, aby całe popołudnie mieć całkowicie wolne. Dlaczego jednak pozwalam sobie na rozciąganie całego dnia na pracę? To pytanie, które stawiam sobie w ostatnich dniach i mam nadzieję na nie wkrótce znaleźć odpowiedź.