KSIĄŻKI BIZNESOWE I OKOŁO-BIZNESOWE #6

boooook - KSIĄŻKI BIZNESOWE I OKOŁO-BIZNESOWE #6

 

Zmierzmy się na początku recenzji z faktem, że ta książka jest bardzo znana i wydaje się być stawiana niewiele niżej od takiego klasyka jak „4 godzinny czas pracy”. Mam co do tego faktu jednak mieszane uczucia, ale nie oznacza to, że książki nie polecam. Wiele zależy od naszych oczekiwań i posiadanego doświadczenia. Przy mojej ocenie bierz zatem poprawkę na to, że czytam BARDZO dużo (nie tylko książek biznesowych, ale też aktywnie słucham podcastów i czytuję dużo w sieci), więc pewne rzeczy w tej książce są już dla mnie oczywiste.

niskobudzetowy startup - KSIĄŻKI BIZNESOWE I OKOŁO-BIZNESOWE #6+ Podoba mi się fakt, że autor zadał sobie dużo trudu przeprowadzając szczegółową ankietę wśród założycieli małych firm. Nie jest to więc poradnik oparty o doświadczenia z budowy tylko jednej firmy. Fantastycznie pokazuje, że nie ma jednej recepty na sukces i to, że jedno rozwiązanie nie sprawdzi się u wszystkich. Często kontrastuje ze sobą zupełnie odmienne wypowiedzi założycieli firm nie stawiając jednoznacznej odpowiedzi na to, która z wypowiedzi jest słuszna. Jedna mówi o tym, że zatrudnianie pracowników jest zbędne i tylko krępuje, a tymczasem inna osoba stwierdza, że jej biznes dzięki temu się rozwija.

+ Przemyca kilka bardzo dobrych (w mojej ocenie) myśli. Przede wszystkim mówi, że głównym celem zakładania firmy nie powinny być pieniądze, a wolność jaką oferuje. Wolność od stałych godzin pracy, szefa i miejsca. Jest więc inspirująca i zmienia nieco nasz pogląd na temat sensu posiadania firmy.

+ Książka jest bardzo życiowa. Unika powielania mitów na temat własnej działalności i zdecydowanie ma własną tożsamość.

———

– Rady, które opisuje nie są DZIŚ niczym odkrywczym. Wszystko co opisuje można bez trudu przeczytać na kilku polskich blogach biznesowych i są to tematy wałkowane raz za razem (kursy online itd.). Możliwe, że w czasie premiery mogła być czymś przełomowym, ale bez nowego uaktualnionego wydania jej treści będą się dezaktualizować.

– Jako osoba, która maczała palce w kilku swoich biznesach i kilku własnych wiem, że opisane tutaj przypadki to często niezwykły łut szczęścia. Mam za złe autorowi, że opisuje przypadki nagłej utraty pracy jako zjawiska, które odmieniło życie osób, które opisuje. Co prawda nie mówi wprost, aby tuż po lekturze położyć nasze wypowiedzenie na biurku szefa, ale obawiam się, że kilka osób może faktycznie się do tego skłonić.

Ostateczny werdykt brzmi …

Kup.

Po lekturze wciąż wracam do niej myślami, a to oznacza tylko jedno – coś z tego musiało do mnie trafić. Gdyby była przeciętna lub słaba zapomniałbym o niej jeszcze tego samego dnia. Masz do zaryzykowania zaledwie kilkadziesiąt złotych, a możesz zyskać 340 stron inspirującej lektury, która może w jakiś sposób zmienić twój punkt widzenia.

ty - KSIĄŻKI BIZNESOWE I OKOŁO-BIZNESOWE #6Autor zaczął fatalnie, bo od nijak sensownie uzasadnionego kpienia sobie z zawodu coacha. Sprawiał tym samym wrażenie frustrata, który szukał ujścia dla swoich emocji w książce i szczerze mówiąc zniechęcił mnie do dalszej lektury. Nie pomagał także bardzo młodzieżowy język jakim się posługuje. Musiałbym jednak skłamać mówiąc, że jest to pozycja zła bo tak nie jest – jest natomiast bardzo konkretna. Każda strona obfituje w jakieś cenne wskazówki poparte przykładami. Jako, że mam już pewne obycie z siecią i wiem to i owo o wizerunku w nim to książka nie nauczyła mnie wiele. Zdecydowanie jednak będzie niezwykle pomocna dla tych, którzy dopiero chcą stawiać pierwsze kroki jeśli chodzi o swój wizerunek w sieci – wtedy będzie dla nich niezwykle pomocna.

succes - KSIĄŻKI BIZNESOWE I OKOŁO-BIZNESOWE #6Zanim przewiniesz dalej, bo zobaczysz tu nazwisko najbardziej znanego polskiego coacha to zatrzymaj się proszę na krótką chwilę. Mój stosunek do Mateusza i jego zawodu był neutralny. Nie rozumiałem go i nie próbowałem tego zmienić, ale nie odnosiłem się do nich krytycznie. Mnóstwo ludzi ma alergię na to słowo (przykład niżej) spowodowaną (tak uważam) ludźmi odpowiedzialnymi za „Jesteś zwycięzcą” i jego pochodnych.

 

1 1 - KSIĄŻKI BIZNESOWE I OKOŁO-BIZNESOWE #6

 

Chcąc nieco lepiej zgłębić temat obejrzałem wywiad z Mateuszem Grzesiakiem. I wiecie co? Okazało się, że to cholernie mądry facet.

Można „hejtować” nie znając tematu i nie próbując nawet kiwnąć palcem, aby to zmienić, ale wtedy taka dyskusja nie ma sensu. Obejrzyjcie jakikolwiek wywiad z nim, a możliwe, że nieco lepiej zrozumiecie czym jest coaching. Nie zmieni to jednak faktu, że książka stanowi niezłe wyzwanie i jeśli pewne wypowiedzi z niej wyrwać bez podania kontekstu to brzmią one idiotycznie. Czytając ją po łebkach tylko stracimy czas. Jeśli podejdziemy do lektury poważniej to pozwoli nam ona lepiej się zrozumieć. Czym jest ego, czym są emocje, jak nimi zarządzać, jak nad sobą pracować i wszystkim zarządzać świadomie. Rozbiera naszą świadomość na czynniki pierwsze pokazując z czego się składa. Najlepsze porównanie jakie przychodzi mi teraz do głowy to obserwowanie własnego ciała z lotu ptaka podczas śmierci klinicznej. Widzę co Mateusz robił i dlaczego to robił. Książka pozwala zrozumieć lepiej dlaczego czasem zachowujemy się tak, a nie inaczej i się w pewny sposób „zaprogramować”.  Jeśli szukasz sposobu, by się rozwijać to jest dobra pozycja, by wejść na kolejny poziom. Nie zaczynaj od niej swojej przygody z rozwojem osobistym, ale pamiętaj o niej, gdy już będziesz nieco dalej.

lepiej - KSIĄŻKI BIZNESOWE I OKOŁO-BIZNESOWE #6Załóżmy, że bardzo chcesz mieć własny biznes, ale brakuje ci pomysłu, lub uważasz, że dotychczasowy jest zwyczajnie słaby. Ta książka natchnie cię w poszukiwaniu świeżych koncepcji, pokaże jak wdrażane były przełomowe w swoim czasie koncepcje, a przede wszystkim nauczy cię te pomysły weryfikować. Nie mogłem wyobrazić sobie lepszej osoby do tego zadania niż człowieka, który stworzył serwis trendhunter.com (uprośmy mówiąc, że to zbiór innowacyjnych pomysłów). To świetna pozycja dla tych, którzy poważnie myślą o własnej firmie, ale chcą wstrzelić się w rynek z tym co może się przyjąć, albo już istniejących firm, które nie chcą zostać dinozaurami, które czeka nieuchronna zagłada.

 

metoda - KSIĄŻKI BIZNESOWE I OKOŁO-BIZNESOWE #6Kojarzycie może metodykę Lean Startup? Ta książka to w uproszczeniu nic innego jak właśnie ta metoda. Wiele inicjatyw biznesowych powstaje miesiącami w tajemnicy (nie powiem nikomu, bo jeszcze ktoś mi go ukradnie i tego rodzaju myślenie), a często okazuje się później, że pomysł się nie przyjął tracąc cenny czas i pieniądze. Lean Startup to technika umożliwiająca szybkie sprawdzenie pomysłu biznesowego w praktyce ponosząc przy tym minimalny koszt. W dużym skrócie uczy tego, aby jak najszybciej stworzyć prototyp i uzyskiwać opinie od potencjalnych klientów, albo sprawdzić czy w ogóle istnieje JAKIEKOLWIEK zainteresowanie (najlepiej poparte faktem, że klienci kupią nasz jeszcze nieistniejący produkt w pre-orderze). Umożliwia ponadto poprawianie produktu jeszcze przed jego oficjalną premierą. Technikę tę poznałem przed laty i dziś nie wyobrażam sobie, abym mógł wchodzić na rynek inaczej. Jeśli poważnie myślisz o własnej firmie poważnie rozważ zakup tej pozycji.

 

click - KSIĄŻKI BIZNESOWE I OKOŁO-BIZNESOWE #6Na koniec zostawiłem sobie „wisienkę”.
Już na samym starcie autor pisze, że poszedł (za sprawą Wall Street) na wcześniejszą emeryturę już w wieku 25 lat, odniósł sukces w Dolinie Krzemowej i Hollywood. Na tym kończy nie mówiąc jak to zrobił, ani przy czym dokładnie pracował. Nie ma też słowa o tym, aby dorobił się na tym o czym sam pisze w tej książce, czyli biznesie online. Oczywiście dochody z książki idą rzekomo w całości na organizacje dobroczynne. Jeszcze ciekawiej robi się wtedy, gdy pisze o swojej bogatej społeczności. Nie mogłem oprzeć się pokusie, aby pokazać jak „bogata” jest jego społeczność: 580 osób fanów na Facebooku: KLIK. Ponad 6000 obserwujących na Twitterze (KLIK) i 1816 osób, które rzekomo obserwuje. Każdy kto posiedział odrobinę na Twitterze wie, że stosuje metodę obserwowania kogoś z nadzieją, że ktoś to odwzajemni. Nie sposób śledzić takiej ilości osób, bo ich komunikaty w żaden sposób nie są filtrowane jak to robi algorytm na FB. 3500 subskrybentów na You Tube („prowadzę popularny kanał na You Tube”); niektóre z jego filmów mają po 30-40 wyświetleń: KLIKJego strona internetowa nie robi też najlepszego wrażenia i pełna jest strasznych archaizmów. Nie mogę znaleźć żadnych wystąpień publicznych z jego udziałem. Ma własną stronę Wikipedii mu poświęconą, która opisuje go w samych superlatywach znów nie podając co on w zasadzie zawodowo robił, w jakich projektach brał udział i tak dalej. Jego porady w książce są ekstremalnie ogólne. Skaluj biznes. Pomyśl co chciałbyś robić, a nieświadomie będziesz do tego dążył. Rozdział o zarabianiu na blogu liczy sobie DOKŁADNIE 9 stron. Tłumaczy czym jest blog (!), albo opisuje jak zwiększyć liczbę odwiedzin („sprytni blogerzy dodają do swoich artykułów zdjęcia (…) – nie, nie wyrwałem tego z kontekstu„). Oceńcie zresztą samodzielnie:

 

1 1024x577 - KSIĄŻKI BIZNESOWE I OKOŁO-BIZNESOWE #6

 

2 1024x577 - KSIĄŻKI BIZNESOWE I OKOŁO-BIZNESOWE #6

)

Jestem przekonany, że trzymam w ręku produkt, który stanowi fundament strategii znanej jako „fake it until you make it”. Słowem ten człowiek symuluje, aby dopiero poprzez książkę stać się tym o kim pisze:

 

222 - KSIĄŻKI BIZNESOWE I OKOŁO-BIZNESOWE #6
 –

 

Nie wiem jak dla was, ale ktoś kto zgromadził garstkę śledzących go osób nie powinien ogłaszać się mianem eksperta ds. mediów społecznościowych. Sam ten opis zresztą wskazuje na to, że dopiero ta książka miała zbudować jego tożsamość.

Właśnie dlatego powstał m.in. mój sklepik z NAJLEPSZYMI książkami biznesowymi. Po to, abyś swój czas i pieniądze na takie potworki. Mi straconego czasu już nikt nie zwróci.

  • Zwróć uwagę na tylną okładkę książki Scotta Foxa – jest też autorem „Internetowych milionerów”. Jeśli ktoś napisał 2 książki o zarabianiu w internecie, to już musi być ekspertem:) Akurat tak się składa, że mam obie książki, ale nie zaglądałem do nich. Sprawdzę na ile treść obu pozycji się różni.

  • Lecisz jak burza z tymi książkami. Albo bardzo szybko czytasz ale masz dużo czas.
    A najlepiej to jedno i drugie 🙂

    • Czytam dużo w trakcie podróży. Zamiast przesypiać dojazd, albo spędzać go na facebooku ogarniam te książki. Jak uczciwie policzyć to ile czasu mamy do dyspozycji na które rzekomo tego czasu nie mamy (bo go marnotrawimy) to okazałoby się, że w ciągu roku mamy kilka dni dodatkowego czasu więcej.