CZY BĘDĘ OPOWIADAŁ O RZECZACH DLA CIEBIE INTERESUJĄCYCH?

Pracując jeszcze na najniższej krajowej rozmawiałem z osobami, które nie mając żadnego przygotowania potrafiły zarabiać ciężkie pieniądze. Dostrzegły po prostu szanse, zaczęły je badać i zmieniły całkowicie swoje życie. Przykład stanowi mój znajomy Łukasz, który był mechanikiem, a który dostrzegł szansę w zarabianiu na flipach w nieruchomościach. Nie miał na ten temat wcześniej żadnej wiedzy, zaś teraz jest całkowicie niezależny finansowo czerpiąc dochody z wynajmu mieszkań.

Okazało się, że podróżowanie to nie tylko wyjazdy za granicę. Niesamowite ile w Polsce mamy fenomenalnych miejsc!

Wybieramy się na studia, aby po pięciu latach stwierdzić, że w sumie jednak to nas nie interesuje, albo rynek pracy ma nase wykształcenie gdzieś. Tracimy kilka cennych lat życia, aby następnie zrzucić to na winę rynku pracy. Generalnie unikamy brania odpowiedzialności za swoje błędy i wolimy zrzucić winę na czynniki trzecie.

Narzekamy, że pracodawcy szukają osób z doświadczeniem, ale nie robimy nic, by tego doświadczenia nabrać w ramach praktyk, albo trenując je po godzinach. Patrz punkt wyżej, czyli „to nie moja wina”.

Żyjemy w przekonaniu, że praca to zawsze 8 (lub więcej) godzin i potrzebne jest w tym celu biuro. Prawda jest taka, że nie sposób być wydajnym 8-godzin z rzędu.

Pracujemy do emerytury wiedząc, że ta emerytura będzie marna (lub żadna) i z racji wieku nie będziemy mieli tyle sił na korzystanie z życia.

Chcemy zarabiać coraz więcej, bo wydajemy coraz więcej (chcemy lepszych ubrań, samochodów, konsol i tym podobne), a potem narzekamy, że nie mamy czasu, bo musimy pracować. Błędne koło, które dotyczy na oko 99% społeczeństwa.

Podobnych obserwacji mam więcej, ale nie czas i miejsce, by je wszystkie teraz wymieniać. Chciałbym po prostu pracować skąd chcę, podstawowe potrzeby mieć zaspokojone dochodem pasywnym (brakuje mi roku – dwóch, aby to osiągnąć), robić sobie wolne, gdy uznam, że mam na to ochotę (nie pytając szefa o zgodę), podróżować po Polsce, a od czasu do czasu za granicą. Nie mam wielkich potrzeb – wystarczy, abym nie miał poczucia winy, że pozwoliłem sobie na droższą kawę w ulubionej sieci. Nie marzę o byciu milionerem i blog nie ma na celu kształcenie takowych. Jeśli moje dążenia są zbieżne z Twoimi – świetnie, rozgość się i zostań ze mną na dłużej. Wolę 100 zaangażowanych czytelników niż 100.000 przelotnych, którzy zajrzą i nigdy nie wrócą.

 

CZY PODOBNIE JAK JA CHCESZ POUKŁADAĆ SIĘ FINANSOWO TAK, BY WYSTARCZAŁO NA CIESZENIE SIĘ ŻYCIEM? PRZEJDŹMY PRZEZ TĘ PODRÓŻ WSPÓLNIE – ZACZNIJ ZAJRZENIA DO LANDING PAGE, GDZIE DOWIESZ SIĘ WIĘCEJ I BĘDZIESZ MÓGŁ/A OTRZYMYWAĆ WYŁĄCZNIE MATERIAŁY NA INTERESUJĄCE CIĘ TEMATY:

 

ULUBIONE POWIEDZENIE: „BEZROBOCIE TO STAN UMYSŁU”. Naprawdę wierzę, że przedsiębiorczość to jedna z najważniejszych na świecie cech. Osoba przedsiębiorcza ZAWSZE będzie miała pracę – czy to na etacie, czy też we własnej firmie.

ZAŁOŻYŁEM BLOGA, BO …?: Odpowiedź zawarłem TUTAJ.

CHCESZ ZOBACZYĆ WYNIKI TESTU PSYCHOLOGICZNEGO, KTÓRY SOBIE ZROBIŁEM?: Znajdziesz je TUTAJ.

GDZIE MOŻNA MNIE JESZCZE ZNALEŹĆblogi.przeglad-finansowy.pl /