RECENZJA KSIĄŻKI „JEFF WALKER ZDOBYĆ RYNEK”

zdobyC487rynekjeffwalker - RECENZJA KSIĄŻKI "JEFF WALKER ZDOBYĆ RYNEK"

W naszej polskiej blogosferze coraz powszechniejsze wydaje się być sprzedaż własnych produktów (pisałem o tym we wpisie poświęconym przyszłości blogosfery). Żywo się tym interesuję, śledzę wpisy temu poświęcone amerykańskich blogerów, słucham poświęconych temu podcastów. Lektura tej książki niczego nowego mnie nie nauczyła, bo autor opisuje wszystkie zawarte tu mechanizmy dla początkujących i w sposób bardzo uproszczony. W zasadzie można je streścić w stwierdzeniu: zbuduj listę mailingową, nakręcaj oczekiwanie, otwórz sprzedaż na ograniczony czas i zarabiaj. Nie miałbym z tym najmniejszego problemu, bo traktowałbym to w kategoriach poradnika, który nie odpowiada mi swoim poziomem zaawansowania. Prawdziwy problem stanowi jednak fakt, iż OGROMNĄ część czasu (na oko jest to jakaś połowa książki) autor wspomina o gigantycznym sukcesie jaki osiągnął, o tym jakie sukcesy osiągali ludzie, którzy poszli jego drogą, o tym, że materiałów można szukać na jego stronie i co robić z czasem wolnym, który uzyskasz w ten sposób. Nie odmówię mu osiągniętego sukcesu, ale co rusz wraca do tych samych przykładów i z uporem maniaka przypomina czytelnikowi, że osiągnął niezwykły sukces (co i świętego w pewnym momencie wyprowadzi z równowagi). Przepraszam wydawnictwo „one press„, które dostarczyło egzemplarz recenzencki za to co za chwilę powiem, ale książka wygląda mi pisaną WYŁĄCZNIE z myślą o promocji autora i budowaniu jego marki osobistej. Wartość ją zapewnia czytelnikowi pojawia się trochę „przy okazji”. Po jej przeczytaniu wciąż nie wiem jak dokładnie rozpocząć przygodę ze sprzedażą, a znam jedynie zarys ewentualnych działań. Niestety, ale nie mogę nikomu polecić bez wahania tej książki jako wartościowej pozycji. Jedyne osoby, które mogą być ewentualnymi odbiorcami tej książki są osoby, które myślą o wprowadzeniu na rynek własnego produktu. One mogą zaryzykować kupno.

SPRAWDŹ NA CENEO