ROZMOWA Z 17-LETNIM PRZEDSIĘBIORCĄ

młody 300x203 - ROZMOWA Z 17-LETNIM PRZEDSIĘBIORCĄPaweł Blicharski nie ma jeszcze 18 lat, a już teraz prowadzi portal rowerowy i skutecznie go monetyzuje. W poniższej rozmowie pokażę model biznesowy serwisu i tego jak krok po kroku zaczynał na nim zarabiać bez owijania w bawełnę (to informacja od razu dla innych zainteresowanych rozmową ze mną – nie znoszę wymijających odpowiedzi i takiego materiału nigdy nie opublikuję). Po drugie ma to funkcję inspirującą – młody człowiek, który potrafi zainteresować sobą firmy i stworzyć zespół. Po trzecie to zarazem informacja dla wszystkich przedsiębiorców, którzy chcieliby podobnego wywiadu (napisz na biuroprojektowinnowacyjnych@gmail.com). Swoją drogą Paweł świetnie stosuje zasady, które omówiłem wspólnie z Grzegorzem Miecznikowskim w nagraniu dotyczącym zaprzyjaźniania się z mediami.

Mateusz: Opowiedz o serwisie i osobie w kilku słowach czytelnikom proszę.

Paweł Blicharski: Pasjonat kolarstwa górskiego, marketingu oraz założyciel wysportowani-portal-kolarski.pl. Najszybciej rozwijającego się portalu rowerowego w Polsce.

M: Dlaczego mówisz, że najszybciej się rozwijającego? Jakimi kryteriami się kierujesz mówiąc to i na jakie podstawie?

Kryteriów, które potwierdzają, że rozwijamy się najszybciej jest wiele. Na samym początku kierowałem się mediami społecznościowymi. Po części ilość polubień jest wyznacznikiem popularności danego portalu. Podczas obserwacji konkurencyjnych serwisów można było szybko zauważyć, że te najbardziej popularne strony mają mniejszą ilość polubień od nas, choć w social media działają minimum dwa lata dłużej.

Wraz z chęcią coraz większego reklamowania portalu zwracałem dużą uwagę na SEO. Przykładowo, w wynikach wyszukiwania wpisując ”portal kolarstwo górskie szosowe” jesteśmy w czołówce pod względem wyszukiwania. Każdy wie, że czytelnicy stron rowerowych to również zawodnicy, którzy często ścigają się w tych samych wyścigach. Portal istnieje zaledwie od kwietnia 2016 roku, a rozmowy na temat portalu można usłyszeć dość często, a sami redaktorzy w gronie kolarzy są rozpoznawalni.

M: A możesz pochwalić się ilością czytelników wraz ze zrzutem ekranu? Biorę pod uwagę fakt, że się rozwijacie oczywiście. Sam dla przykładu nie mogę wyjść poza pewien określony poziom unikalnych czytelników.

Jak na pierwsze miesiące działalności, czyta nas bardzo wiele osób. Nie można się spodziewać sto-tysięcznych odsłon ponieważ jesteśmy portalem kolarskim. A grono tych osób nie jest tak duże jak np. w piłce nożnej. Jednak dziesięć tysięcy odsłon miesięcznie jest satysfakcjonujące patrząc na miesiące wyświetleń. Warto dodać, że społeczność kolarska ożywa w internecie na zimę, gdzie jestem pełni przekonany, że ”odskoczymy” dla innych portali rowerowych jeszcze bardziej 🙂

 

3 - ROZMOWA Z 17-LETNIM PRZEDSIĘBIORCĄ

4 - ROZMOWA Z 17-LETNIM PRZEDSIĘBIORCĄ

M:  Jak go aktualnie monetyzujecie?

W chwili obecnej stawiamy na zarabianie poprzez tworzenie kampanii reklamowych dla firm rowerowych. (działania marketingowe w social media, artykuły na temat danej firmy itp.) Jednak priorytetem każdej ambitnej osoby jest dążenie dalej, dlatego nie ograniczamy się tylko do współpracy z markami rowerowymi i od nowego roku ruszamy ze sprzedażą odzieży i akcesoriów rowerowych dedykowanych głównie dla czytelników portalu.

M: Firmy tak po prostu same do was przychodzą?

Były takie przypadki, że firmy same się do nas zgłaszały, jednak było to rzadkością. W tych latach, w przypadku portali rowerowych o firmę, które zechce współpracować trzeba zawalczyć. Na medialnym rynku rowerowym jest wiele portali i blogerów. To firmy wybierają z kim chcą współpracować. Trzeba zaoferować ciekawą formę współpracy, korzystne ceny i satysfakcjonujące grono odbiorców danej strony. 🙂 Nam na szczęście się udało zaciekawić kilka firm, lecz droga do ideału jest jeszcze daleka 🙂

M: Jak się zaciekawia takie firmy?

P: Najważniejsze jest to, aby się wyróżnić. Wiele portali rowerowych ogranicza się do jednej dziedziny. Inni piszą wyłącznie o kolarstwie szosowym, a inni o kolarstwie górskim. My piszemy o każdej dyscyplinie gdzie występuje rower. Kolarstwo szosowe, górskie, downhill, triathlon. Kolejnym przykładem jest fakt, iż pasjonaci rowerowi dzielą się na tych profesjonalistów, i amatorów którzy raz na jakiś czas wyjadą na jakąś wyprawę. Nasz portal nie dyskryminuje nikogo, i właśnie takie działania zainteresowały firmy.

M: Ok, ale piszecie do nich, dzwonicie, czy też sami się zgłaszają?

Na samym początku rozsyłam maile z ofertą współpracy, jeśli otrzymam pozytywne rozpatrzenie wiadomości telefonicznie dogadujemy szczegóły.

M: Czy możesz opisać jak wygląda przykladowa wiadomość, reakcje, jak się przekonuje itd.?

Każdy kontakt z firmą jest inny. Jedne marki rowerowe ukazują profesjonalność, luksus, gdzie trzeba podejść do sytuacji w pełni poważnie, ale są też takie, które zostały założone dla czystej zajawki, z takimi firmami można ”na luzie” dogadywać się w sprawie współpracy. Lecz wiadomości do tych dwóch różnych firm łączy wiele czynników:

– Maile nie mogą być za długie, aby nie zniechęcały.

– Wszystko musi być z dokładnością opisane: formy współpracy, ceny, statystyki.

– Oczywiście warto wspomnieć dlaczego zdecydować się właśnie na nasz portal. Znaleźć swój mocny punkt i się nim reklamować.

M: I zawsze się zgadzają?

Jakby tak było, byłoby za pięknie 🙂 Na dziesięć firm, te dwie zawsze są zainteresowane. Wszystko również zależy od miesiąca w którym miałaby przebiegać reklama. Najwięcej chętnych marek jest na okres wiosenny. Najmniej na zimę, lecz miesięcznie z tymi czterema markami zawsze współpracujemy.

M: I jaką formą reklamy są zainteresowani? Banery, artykuły sponsorowane, czy coś jeszcze?

W pierwszym miesiącu największym zainteresowaniem cieszy się pakiet, czyli: recenzja produktu (oczywiście rzetelne opinie), baner na portalu, artykuł sponsorowany, wzmianki w social media na temat firmy. Po przebiegu najczęściej dwu-miesięcznego pakietu, decydują się na dalszą współpracę, ale już wtedy tylko na baner i test danego produktu.

M: Masz zaporowe ceny, czy wyznajesz zasadę, że wolisz częściej, ale za mniej lub rzadziej, ale za wyższe stawki? Czym się kierujesz przy projektowaniu polityki cenowej?

Cen nie mamy niskich, ponieważ moim zdaniem zaniżanie cen nie jest dobrym rozwiązaniem. Poprzez zaniżanie, media rowerowe stracą na wartości. Politykę cenową nastawiam na standardowe ceny (podobne do cen konkurencji) i częstą reklamę.

M: Czyli o stawkach jakiego rzędu mówimy? Pytam, by czytelnicy wiedzieli mieli jakiś obraz w głowie tworząc dla przykładu własny serwis, albo porównując ze swoimi stawkami.

Ciężko tutaj powiedzieć jakąkolwiek stawkę. Do każdego klienta podchodzi się indywidualnie. Ale pakiety miesięczne nie przekraczają 600 zł

M: Prowadzisz działalność gospodarczą, czy podpisujecie umowę zlecenie?

Podpisuję umowę o dzieło. Działalność gospodarczą zamierzam założyć za rok, ponieważ na razie jestem osobą niepełnoletnią.

M: A co robisz z zarobionymi pieniędzmi? Reinwestujesz część zarobionych środków w reklamę, czy ruch pozyskujesz go organicznie, a z tych środków starasz się żyć?

W początkowej fazie rozwoju portalu na pierwszym miejscu stawiam na reklamę. W tym momencie ponad 50% zarobków inwestuję w marketing. Główny nacisk stawiam na social media, artykuły promocyjne (banery, ulotki itp) oraz sponsoring wyścigów kolarskich. Ruch z wyszukiwarek jest co miesiąc 20 procentowy, ale wyznaje zasadę, że jeśli coś doprowadzi się do perfekcji można przechodzić do kolejnego punktu, tym kolejnym punktem będzie zwiększenie ruchu z wyszukiwarek.

M: Bannery i ulotki konwertują?

Moim zdaniem tak.Zacznijmy od ulotek: zawodnicy wolą przyjechać na miejsce wyścigu o wiele wcześniej.Do startu pozostało jeszcze dużo czas, a pod wycieraczką samochodową znajdują ulotkę nawiązującą do kolarstwa. Bez wahania wchodzą na stronę, aby przyjrzeć się jej po prostu z nudów. Wiele osób na pewno pozostanie z nami na dłużej. Na takim samym przykładzie działają banery. Kolarz średnio w sektorze startowym czeka 5-10 minut. Przez ten czas tak jak z ulotkami ogląda banery jakie wokół niego się znajdują. Jeśli została dobrze użyta wizualizacja jest duże prawdopodobieństwo, że zapamięta właśnie nasz baner, a po powrocie do domu, wejdzie na portal.

M: Przeprowadzacie ankiety wśród czytelników skąd do was trafili?

Oficjalnej ankiety jeszcze nie przeprowadzaliśmy. Ale główne informację czerpię od moich redaktorów, którzy pytają się swoich rowerowych znajomych w jaki sposób dowiedzieli się o portalu.

M: Skąd w ogóle pomysł na portal? Ponadto na czym stoi i jak wyglądały jego początki (np. promocja, testowanie formatów, docieranie do pierwszy czytelników itd)?

Pomysł na portal pojawił się dość spontanicznie. Przeglądając w tamtym momencie inne strony o tematyce rowerowej zauważyłem znaczną komercjalizację. Same artykuły sponsorowane, mało jakichkolwiek przydatnych artykułów. Postanowiłem to zmienić i postawić na pasję. Zatrudniłem informatyka, stworzył szablon według moich oczekiwań, a portal postawił na silniku wordpressa. 10 kwietnia 2016 roku oficjalnie strona już ruszyła. Początki zawsze są trudne, pierwsze artykuły były rozsyłane po wszelkich grupach rowerowych i znajomych. Od maja stworzyłem już własną redakcję w której skład wchodzi: Rafał Gładysz, Sławomir Niciński, Bartłomiej Stępień i Kamil Świercz.

Od tamtego czasu wszystko nabrało tempa, redaktorzy tworzyli coraz lepsze teksty, reklamowali je wśród swoich znajomych oraz zacząłem wdrażać działania marketingowe, które dawały, jak i dają spory efekt.

M: Nie chce mi się wierzyć, że nie było żadnych kłopotów, przejść, ani komplikacji, więc muszę dopytać:

1] Ile kosztowało postawienie portalu?

2] Redaktorzy tak sami z siebie uznali, że są gotowi poświęcić swój czas od ręki?

Przez ten cały czas nie spotkałem się z żadnymi komplikacjami 🙂 Stworzenie całego portalu kosztowało mnie 1000 zł. Na facebook-owej stronie dodałem informację o rekrutacji do portalu. Zgłosiło się wiele osób, wybrałem najlepsze. Od samego początku redaktorzy byli gotowi poświęcić swój czas, ponieważ mój portal również wiele gwarantuje.

M: Czy chcesz podzielić się czymś jeszcze z czytelnikami co może stanowić dla nich wartość? Na przykład czy pewne rzeczy zrobiłbyś z perspektywy czasu inaczej.

Na pewno podczas planowania wszelkich działań na portalu, teraz dopracowywałbym wszystko wolniej, ale dokładniej. Ja popełniałem taki błąd, że wszystko chciałem mieć na teraz.

M: Dzięki za wywiad i wytrwałość Pawle!